Jak zadbać o bezpieczeństwo podczas biegania?


pixabay.com

Z roku na rok coraz bardziej modne staje się bieganie. Możemy to zauważyć, na przykład po tym, że z każdym rokiem jest coraz więcej maratończyków. Jednak ortopedzi stale powtarzają i próbują przekonać, że aby, nie nabawić się kontuzji, do biegania, trzeba dobrze się przygotować. Bo jak to, mówią pośpiech, jest w tym przypadku naszym wrogiem.

Bieganie samo w sobie świetnie podnosi naszą kondycję fizyczną, jak i psychiczną. By jednak było ono dla nas bezpieczne to koniecznie, musimy, zastosować się do pewnych reguł. Reguły te to np.: pamiętanie o regularnym rozłożeniu treningów, o tym, aby się, nie przetrenować, i o tym, by mieć odpowiednie buty.

Otóż bardzo ważne są dobre buty. Powinny spełniać trzy podstawowe funkcje: zmniejszać ryzyko kontuzji, które jest większe u początkujących biegaczy, zapewniać komfort w trakcie biegu oraz zmniejszać ból, który może wynikać z ewentualnych niedoskonałości, na przykład problemów z kręgosłupem czy stawami kolanowymi.

Również dobrze zorganizowany plan treningowy może nam pomóc w bezpiecznym bieganiu. Przede wszystkim warto zachować umiar. W pierwszych tygodniach powinniśmy naprzemiennie biegać i maszerować to pozwoli organizmowi przyzwyczaić się do wysiłku.

Niektórzy przed rozpoczęciem biegania powinni koniecznie zasięgnąć porady ortopedy bądź innego specjalisty. Dotyczy to przede wszystkim osób otyłych z ok. 20 – kilogramową nadwagą, a także ludzi po czterdziestym roku życia, którzy powinni wykonać podstawowe badania oraz próby wysiłkowe.

Technika biegania i trenowanie wytrzymałości organizmu też są ważne, aby bezpiecznie biegać. Otóż brak wiedzy i przygotowania skutkuje kontuzjami. Jedną z najczęstszych jest tzw. kolano biegacza. Objawia się ono bólem w przedniej części kolana, a jest efektem przetrenowania lub nieprawidłowego stawiania stóp.

Równie częstym urazem wśród amatorów jest shin splints – uczucie silnego bólu po przyśrodkowej stronie kości piszczelowej. Ta kontuzja jest wynikiem powstawania mikrourazów oraz zwiększenia napięcia m.in. w obrębie mięśnia piszczelowego. Bólu nie należy lekceważyć. Najlepiej jest zareagować natychmiast, ograniczając na kilka dni trening. Po ustąpieniu bolesności powoli zwiększać dystans. Pomocne mogą okazać się leki przeciwbólowe oraz zimne okłady, a w niektórych przypadkach także rehabilitacja.

Skomentuj ten wpis...

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Shares